Przez trzy czerwcowe dni Młyn Klekotki ponownie wypełnił się atmosferą Japonii. W powietrzu unosił się aromat świeżo parzonej herbaty, toczyły się rozmowy o sake, uczestnicy z zaciekawieniem odkrywali tajniki japońskiego rękodzieła, a między kolejnymi spotkaniami znajdowali czas na spacer pośród zieleni i chwilę wyciszenia. Zobacz, jak wyglądał 5. Weekend Japoński.
Smaki Japonii – od pierwszego łyku herbaty po kolację z degustacją sake
Jednym z najważniejszych elementów Weekendu Japońskiego była kuchnia, która przez trzy dni pozwalała poznawać Japonię wszystkimi zmysłami. Program połączył autorskie interpretacje japońskiego street foodu z degustacjami produktów, które na co dzień w Polsce wciąż pozostają mało znane.
Goście mogli spróbować zielonych herbat z pierwszych zbiorów i poznać ich historię podczas spotkań prowadzonych przez Martę Skorupską. Degustacje były okazją nie tylko do odkrywania nowych smaków, ale również rozmów o kulturze picia herbaty i codziennych rytuałach, które od wieków są częścią japońskiej tradycji.
Wieczory należały do kuchni. Weekend otworzyła kolacja grillowa inspirowana japońskim street foodem, przygotowana przez Przemysława Milanowskiego oraz Szefa Kuchni Młyna Klekotki, którzy serwowali autorskie interpretacje klasycznych dań. Kulminacją wydarzenia była natomiast kolacja degustacyjna z sushi i pairingiem sake prowadzona przez Marcina Konkiela oraz Adriana Nowakowskiego, pokazująca, jak różnorodna i zaskakująca potrafi być japońska sztuka kulinarna.




Japońskie rzemiosło i tradycje – kultura, której można dotknąć
Weekend Japoński był okazją nie tylko do poznawania smaków, ale także sztuki, rzemiosła i wielowiekowych tradycji. Zamiast oglądać je zza szyby muzealnej gabloty, uczestnicy mogli własnoręcznie tworzyć, zadawać pytania i odkrywać znaczenie pozornie prostych gestów oraz przedmiotów.
Podczas warsztatów mizuhiki prowadzonych przez Nanako Kern uczestnicy uczyli się wykonywać ozdobne zawieszki z tradycyjnych japońskich sznurków, poznając symbolikę wiązanych form i ich znaczenie w kulturze Japonii. Z kolei warsztaty ikebany z Anką Powązką pokazały, że układanie kwiatów jest czymś znacznie więcej niż florystyką – to sztuka uważności, harmonii i dostrzegania piękna w naturze.
Nie zabrakło również spotkań z japońskimi sztukami walki. Pokaz tradycyjnego uzbrojenia oraz otwarty trening kendo przygotowany przez Grupę Matsumoto pozwoliły z bliska poznać kulturę samurajów, ich etos oraz znaczenie dyscypliny i szacunku, które do dziś pozostają fundamentem tej sztuki.




Japońska filozofia życia – chwila, która zostaje na dłużej
Weekend Japoński był również zaproszeniem do zwolnienia tempa i spojrzenia na codzienność z innej perspektywy. Program wypełniły spotkania pokazujące, że japońska kultura nie kończy się na kuchni czy sztuce, ale przenika sposób myślenia o zdrowiu, naturze i relacjach z drugim człowiekiem.
Goście mogli rozpocząć dzień od slow joggingu inspirowanego japońską filozofią ruchu, wybrać się na kąpiel leśną shinrin-yoku lub wziąć udział w spotkaniach poświęconych długowieczności mieszkańców Okinawy. Nie zabrakło również rozmów o filozofii ichigo ichie, przypominającej, że każda chwila i każde spotkanie są niepowtarzalne i zdarzają się tylko raz.
W programie znalazły się także warsztaty o japońskiej akupunkturze, prowadzone przez Łukasza Cierockiego, podczas których uczestnicy mogli lepiej poznać założenia medycyny Dalekiego Wschodu i dowiedzieć się, jak od wieków postrzega ona organizm człowieka jako spójną całość. To właśnie takie spotkania pokazywały, że Weekend Japoński w Młynie Klekotki był czymś więcej niż serią warsztatów – był okazją do zatrzymania się, uważności i odkrywania Japonii wszystkimi zmysłami.


Ludzie, którzy tworzą atmosferę
Każdy Weekend Japoński ma swój program, ale o jego charakterze decydują przede wszystkim ludzie. Prowadzący z pasją dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem, a goście przyjeżdżają z ciekawością, otwartością i gotowością do odkrywania nowych smaków, tradycji oraz sposobów patrzenia na świat. To właśnie podczas wspólnych rozmów, warsztatów i spotkań powstaje atmosfera, której nie da się zaplanować w harmonogramie.
W Młynie Klekotki Japonii się nie ogląda – doświadcza się jej wszystkimi zmysłami. Dziękujemy, że byliście z nami! A jeśli nie udało Ci się dołączyć do tegorocznej edycji, mamy nadzieję, że spotkamy się podczas kolejnego Weekendu Japońskiego w Klekotkach.